18. Toyota Półmaraton w
Wałbrzychu to moja trzecia połówka na drodze do Korony I zdecydowanie
najsłabsza w tym roku. I nie o czas chodzi, ale o organizację i kulturę
biegaczy.
Ale od początku - biuro
zawodów - duża hala. Fajnie, bo w środku miejsca jest sporo. Jednak wejście to
tragedia - nikt nie pomyślał o otworzeniu drugiego skrzydła drzwi i
podstawieniu tojek, co zaowocowało gigantyczną kolejką do WC, blokującą
wejście/wyjście. No ok, w środku luźniej. Spoko - oczywiście nie mogłem wejść w
linki z maila, ze względu na błąd serwera. Ok, idziemy do list. Jestem -
sprawdzam pakiet.




